Żyj tak, aby ślady Twoich stóp przetrwały Ciebie.
ks. bp Jan Chrapek
Wspomnienia o Pani Zenonie Turskiej i rakszawskim teatrze
Kręć się kręć wrzeciono!
wić się tobie wić!
Ta pamięta lepiej,
czyja dłuższa nić… (sł. J Czeczot, muz. St. Moniuszko)
…śpiewają dziewczęta z rakszawskiego technikum, ubrane w długie, lniane spódnice i barwnie zdobione gorsety. Żywe czółenka lekko wirują pomiędzy radosnymi prząśniczkami, snując kolorowe nitki.


Takie i równie piękne obrazy tworzyła dla społeczności szkolnej i miejscowych miłośników teatru pani Zenona Turska. Wieloletnia kierowniczka Rakszawskiego Teatru Szkolnego, miłośniczka literatury, muzyki, żywego słowa związała się ze Szkołą Włókienniczą już w 1948 roku. Od tamtego czasu poświęciła się bez reszty pracy artystycznej i pedagogicznej w naszej miejscowości. Wychowała całe pokolenia miłośników teatru. Pani Turska, jako wspaniały pedagog, potrafiła zaszczepić w młodych sercach miłość do teatru, uwrażliwić na piękno wartościowej literatury.
Rakszawski Teatr Szkolny, który stworzyła nasza patronka, swoimi przedstawieniami uświetniał ważne szkolne uroczystości i obchody wynikające z obowiązującego kalendarza imprez, bądź wypływające z potrzeb środowiska. Przez ponad 45 lat wytrwale pomagał rozwijać się indywidualnym talentom, aktywizował środowisko, dostarczał wzruszeń i rozrywki na bardzo wysokim poziomie.


Od tamtego czasu poświęciła się bez reszty pracy artystycznej i pedagogicznej w naszej miejscowości. Wychowała całe pokolenia miłośników teatru. Wielu, już dorosłych, mieszkańców Rakszawy i dawnych uczniów Szkoły Włókienniczej było aktorami na deskach tego teatru i wychowankami patronki.



Wielu z nas ma teraz przed oczami postać Pani Turskiej, która po kolejnym udanym przedstawieniu odbiera słuszne brawa – podziękowanie za wspaniale spędzony czas.

Któż z byłych aktorów nie pamięta słów utworu wykonywanego jako pieśń finałowa w wielu przedstawieniach:
Gorące serca, wierne serca zwalczają wszelkie przeszkody
Znajdą zbłąkanych w świecie dalekim, stopią nieczułe lody.
Naprzód przez rzeki, góry, czy ciemna noc czy słońce
Lodowe wichry, lodowe chmury zwycięży serce gorące.
Utwór ten pochodzi z jednego ze scenariuszy do baśni Ch.H. Andersena pt. „Królowa Śniegu”. Większość byłych aktorów o tym nie pamięta, za to słowa te utkwiły w nich głęboko. Takich tekstów i prostych chwytających za serce melodii pozostało w pamięci wiele.

Pani Turska była wspaniałym pedagogiem. Wszyscy byli aktorzy pamiętają, a wspomina ks. Prałat Wiesław Opaliński, że przed każdą próbą trzeba było najpierw wysłuchać prelekcji na temat dyscypliny, porządku, ładu i piękna. I zapadło ziarno w serca młodych ludzi tak głęboko, że po wielu latach wspominają z sentymentalnym uśmiechem nie tylko występy, ale i próby. A trzeba było mieć wiele charyzmy, wiary w możliwości młodych ludzi, życzliwości i serca, aby ujarzmić kilkudziesięcioosobowy zespół i przygotować przedstawienie, w którym brała udział młodzież ze szkoły średniej, uczniowie ze szkół podstawowych, a wielokrotnie i dorośli – byli wychowankowie Pani Turskiej.
Pani Zenona Turska mówiła, że teatr to synteza różnych sztuk – literatury pięknej, plastyki, muzyki i tańca, a wyraźnie widać to było w licznych jej przedstawieniach. Każda scena była bardzo rozbudowana. W scenkę aktorską często wplatała taniec i śpiew, które wspaniale dopełniały i bogaciły przekaz sceniczny.

Również piękny obraz tańca i gry scenicznej Pani Turska stworzyła w wielu baśniach. Warto także zwrócić uwagę na różnorodność i dobór strojów, w których występowali aktorzy.

Pani Zenona Turska była przyjacielem każdego początkującego aktora, a jednocześnie wymagającym, surowym nauczycielem sztuki recytacji, interpretacji, tańca i wreszcie gry aktorskiej. Każda scena musiała być perfekcyjnie wykonana, jak w wojsku... i jeszcze raz i dwa i trzy i... dwa i dwa i trzy i... Czasem jednak, mimo wielogodzinnych ćwiczeń, na uroczystej premierze zdarzały się potknięcia, pomyłki, które trzeba złożyć na karb niedoskonałego materiału aktorskiego.
Jednak szczególnie cenną cechą kierowniczki teatru szkolnego była umiejętność dostrzegania indywidualnych talentów u młodzieży. W zdumiewający sposób potrafiła przygotować rakszawskie dzieci i młodzież do odgrywania scen teatralnych.



Każde przedstawienie zawsze odbywało się przy pełnej sali. Społeczność rakszawska ceniła sobie tę formę kulturalnej rozrywki i bardzo szanowała Panią Zenonę Turską. Ona wielokrotnie podkreślała znaczenie teatru szkolnego w wychowywaniu pozaszkolnym młodzieży.
Gaiczek zielony pięknie ustrojony
Do Was tu przychodzi, bo tak mu się godzi...

Od 1986 roku Rakszawski Teatr Szkolny łączy się z założonym przez ks. Prałata Wiesława Opalińskiego dziecięco-młodzieżowym zespołem Gaik działającym przy rakszawskiej parafii. Zespół po raz pierwszy zaprezentował się podczas odpustu parafialnego 14.09.1986r. i, jak pisała Pani Zenona Turska: „tak wędruje nasz Gaiczek po słonecznym kręgu Bożego Roku, od zimy, aż po wiosnę, lato, ku jesieni, łącząc ze zmianami w przyrodzie obrzędowość wiejską i religijną.” Rakszawskie dzieci i młodzież uświetniały pięknymi widowiskami wszelkie uroczystości religijne w parafii i święta gminne. Powstają w tym czasie: Widowisko dożynkowe Pogłosy ziemi (1986r.), widowisko pastorałkowe Pójdźmy wszyscy do stajenki (1987r.), widowisko dożynkowe Plon niesiemy plon (1987r.), widowisko dożynkowe Czego chcesz od nas Panie za twe hojne dary… (1988r.), program patriotyczny Żyj swobodo, Polsko żyj… (1988r.), widowisko plenerowe Matki mej ojczysty kraj z okazji uroczystości nadania Szkole Podstawowej Nr 2 imienia Stefana Mierzwy.

Uczestniczyliśmy na początku Mszy Św. w przepięknym programie dożynkowym w wykonaniu parafii Rakszawa. Cieszymy się bardzo, że możemy o tym programie tak dużo mówić i wszystko, co mówimy, mówimy z sercem. Wszystko to, co słyszeliśmy, zobaczyliśmy wzruszyło nas do łez. Dlatego wielkie dziękczynienie należy się tym, którzy ten program przygotowali.

W 1992 roku miały premierę piękne Jasełka Pójdźmy wszyscy do stajenki…. W czasie tego pięknego widowiska można było podziwiać pracę osób przygotowujących spektakl, jak i ogromy talent aktorów-amatorów. Na zawsze zostaną w naszej pamięci role Ewy Drabickiej, Stanisława Wałczyka, Wojciecha Sobusia, Janusza Figieli, Beaty Babiarz, Moniki Figieli, Katarzyny Ziaji, Piotra Zakielarza i wielu, wielu innych osób, które przyczyniły się do ogromnego sukcesu tego widowiska.


Wszystkie widowiska zespołu odbywały się bądź na ołtarzu polowym, w kościele, czy w sali teatralnej budynku Zespołu Szkół Włókienniczych. W tym czasie trwały już jednak zaawansowane prace nad wybudowaniem Domu Kultury Chrześcijańskiej, który odważnie obiecał wznieść ks. Prałat Wiesław Opaliński, aby, jak mówił, zespół „Gaik” miał dach nad głową, aby jak najrychlej zakończył się jego tułaczy i bezdomny żywot.


Zgodnie z obietnicą już 26.12.1993r. odbyło się uroczyste poświęcenie Domu Kultury Chrześcijańskiej im. ks. Jerzego Popiełuszki, połączone z Pierwszym Dniem Kultury Chrześcijańskiej. Otwarcie DKCH było uświetnione programem artystycznym. Kolejne „Gaikowe Jasełka”, odzwierciedlające w krótkich fragmentach scenki rodzajowe związane z religijną obrzędowością czterech pór roku pańskiego z jasełkowym finałem, przygotowane przez p. Zernonę Turską z zespołem Gaik, zebrały bardzo dobre recenzje. To dało ogromny zapał do pracy na kolejne lata. Pod dachem wspaniałego budynku powstawała adaptacja sztuki Świerszcz za kominem wg K. Dickensa wyreżyserowana przez Panią Turską. Niestety było to ostatnie widowisko teatralne przygotowane przez wspaniałą kierowniczkę i reżyserkę Zespołu Gaik.

Żegnając się z Gaikiem, Pani Zenona Turska dziękowała tym, którzy niestrudzenie wspomagali jej pracę, a przede wszystkim opiekunowi ks. Parałatowi Wiesławowi Opalińskiemu, który zawsze otaczał troskliwą opieką wszystkie (Gaikowe) zamysły i oczekiwania. W słowach pożegnania wspaniałego pedagoga nie mogło zabraknąć tych skierowanych do młodzieży tworzącej teatr, która określiła: utalentowaną, odpowiedzialną, nigdy nie zawodzącą, wyrozumiałą dla niejednokrotnie nazbyt wysokich rygorów dyscypliny w przeważnie występujących 70-cio osobowych grupach.
Wieloletnia tytaniczna praca pani Zenony Tuskiej nie poszła na marne. Wydała najpiękniejszy owoc, o jakim marzy każdy dobry pedagog – zaszczepiła w kolejnych pokoleniach miłość do teatru.
Myślę, że także emocje i przeżycia wywołane spektaklem Królowa Śniegu, Jasełka, wszelkie widowiska plenerowe zespołu Gaik do tej pory żyją w pamięci rzeszy rakszawskich aktorów i widzów, tak jak i postać charyzmatycznej kierowniczki– Pani Zenony Turskiej.
Podejmując się przygotowania kolejnych Przeglądów Teatrów Szkolnych im. Zenony Turskiej chcemy uczcić pamięć tej niezwykłej osoby i jednocześnie zaszczepiać w kolejnych pokoleniach miłość do teatru.





Pani Zenona Turska